„Zieleń jest najważniejszym kolorem, z którego powstaje piękno świata” – napisał Pedro Calderón de la Barca. W tym roku cytat słynnego hiszpańskiego dramaturga nabiera nowego znaczenia – Instytut Pantone ogłosił bowiem, że rok 2017 będzie należał do koloru zielonego. Greenery, bo tak nazywa się odcień wybrany przez legendarną amerykańską firmę, ma być symbolem życia, pokoju i nowych początków.Świeży, energetyczny, niosący ze sobą powiew wiosny – taki jest właśnie Greenery! Ani się obejrzymy, a barwa na dobre zawojuje nie tylko wybiegi modowe, ale i designerskie aranżacje. Warto zatem zawczasu przyjrzeć się jej bliżej i sprawdzić z czym warto ją łączyć. Poniżej przedstawiamy krótki przewodnik po wnętrzach z orzeźwiającą, zieloną nutą. W niektórych Greenery pojawia się wyłącznie jako akcent, w innych, odważnie dominuje. Sprawdź, w jakim wydaniu podoba Ci się najbardziej!

Moc „Greenery” – jak przełamać czarno-białe wnętrze?

„Greenery” to po angielsku po prostu „zieleń”, w znaczeniu „roślinność”. Osoby, które na bieżąco śledzą trendy wnętrzarskie, z pewnością zauważyły wzrost popularności tej barwy – designerzy coraz chętniej wplatają intensywny zielony kolor w modny trend eko oraz odważne aranżacje z tropikalną nutą. Ten rok jednak, bezapelacyjnie należy do żywych, wiosennych mariaży i przemyka się do wszystkich stylizacji – bez względu na ich konwencję!

„Greenery” może być zarówno przewodnim motywem we wnętrzu, jak i niewielkim, ale dobitnym akcentem. Odważną zieleń w odcieniu limonki warto wykorzystać w nowoczesnych czarno-białych aranżacjach, w których brakuje wyrazistej kropki nad „i”. Dwa energetyczne krzesła lub krzykliwe klosze lamp w pełni wystarczą, aby dodać przestrzeni charakteru i skutecznie przełamać klasyczne zestawienie barw. Niektórym trudno uwierzyć, jak bardzo zmienia się przestrzeń po doprawieniu jej żywą zielenią. A jednak! Taki subtelny, niezobowiązujący sposób na wprowadzenia „Greenery” do wnętrza, polecamy wszystkim osobom, które lubią zmiany i uwielbiają bawić się najnowszymi trendami.

jadalnia w stylu nowoczesnym
kuchnia w stylu minimalistycznym

Z jakimi kolorami zestawić Greenery?

Warto wiedzieć, że Instytut Pantone wydaje również listę kolorów, które świetnie podkreślają walory koloru roku i wydobywają z niego to, co najpiękniejsze. Tuż obok Greenery, specjaliści od palety barw widzą m.in. szarość, odcienie brązów oraz kolor przypominający naturalne drewno. Są to odcienie ziemiste i stonowane, które z pewnością dadzą wyraźnie zabłysnąć tegorocznej gwieździe. Jeśli jednak lubisz wesołe zestawienia w stylu pop-art, możesz śmiało postawić na kanarkową zieleń, intensywny szafir czy ponętny róż. One również zostały wyróżnione przez Instytut! Intensywne barwy warto przemycać wyłącznie w postaci akcentów, aby nadto nie zdominowały Greenery. W końcu to on jest numerem jeden w tegorocznej Pantone’owej tęczy!

skandynawski kącik wypoczynkowy z barwnym akcentem
wielobarwna nowoczesna jadalnia

Połącz trendy: Greenery i plusz

Jednym z najmocniejszych trendów ostatnich sezonów są pluszowe materiały. Widać to zarówno po ultramodnych zestawieniach odzieżowych, jak i najnowszych wnętrzarskich stylizacjach. Aksamit i welur szturmem wdarły się na salony, dodając aranżacjom nie tylko luksusowego charakteru, ale i ogromu przytulności. Co ciekawe, szlachetne materiały bywają kapryśne. Plusze kochają nie tylko meble wypoczynkowe w stylu retro – mają także swoje ulubione kolory! Tuż obok rubinowych tonów, biskupiego fioletu i butelkowej zieleni, plasuje się właśnie „Greenery”! Aksamitne materiały przepięknie prezentują się w tej tonacji – mieniąc się, sprawiają, że zieleń zaczyna żyć. Takie wydanie energetycznego Greenery doskonale odnajdzie się we wnętrzach eklektycznych i stylizowanych.

stylowy salon rustykalny z zielonym wypoczynkiem
zielona kanapa w salonie eklektycznym
Zobacz meble i dodatki, które dopasują się do wnętrza w kolorystyce Greenery >
Efektowny salon skandynawski z zieloną ścianą w roli głównej

Farba, tapeta czy nowoczesny szablon?

Wiosenna zieleń na ścianie? Dlaczego nie! Taki zabieg doda wnętrzu przyjemnej świeżości i witalności – nawet, kiedy za oknem trwa niepogoda. Nie jest bowiem tajemnicą, że soczysta zieleń kojarzy się z bliskością świata natury, przez co uspokaja i regenerująco wpływa na psychikę. Zielona ściana to zatem świetny wybór zarówno do pokoju dziennego, jak i do kameralnej sypialni czy domowego gabinetu. Jedna uwaga – nie warto się decydować na radykalną metamorfozę jedynie ze względu na modę, która przecież i tak przeminie. Jeżeli jednak należysz do grona odważnych osób, które po prostu lubią wnętrza tonące w zieleni – śmiało chwytaj za pędzel lub przebieraj w nietuzinkowych tapetach! Ci, którzy marzą, aby urozmaicić ścienny dekor w nieco subtelniejszy sposób, mogą zdecydować się na stylowy obraz, samoprzylepny szablon lub winylową naklejkę w odcieniu Greenery. To sprawdzony, efektowny i – przede wszystkim – niezobowiązujący sposób na błyskawiczny lifting każdego wnętrza!

Dlaczego warto postawić na tkaniny w kolorze Greenery?

Świetnym pomysłem na wprowadzenie do wnętrz soczystego Greenery są tkaniny. Dzięki nim, wnętrze w okamgnieniu zamieni się w radosną, tętniącą dobrą energią, oazę. Zaproś zatem do sypialni zielone poduszki lub narzutę, a na stoliku nocnym postaw wazon pełen świeżych, wielobarwnych kwiatów. Salon zaczarujesz z kolei puszystym zielonym dywanikiem lub eleganckimi zasłonami. Zieleń świetnie wypadnie zarówno we wnętrzach minimalistycznych, jak i skandynawskich czy vintage. W tych pierwszych możesz śmiało zestawiać je ze lśniącymi chromowanymi elementami, w drugich natomiast, ze śnieżną bielą i ciepłym, naturalnym kolorem drewna. Aranżacje ze starą duszą polubią Greenery w towarzystwie przybrudzonego oranżu, brązów oraz słonecznych żółcieni.

soczysta zielona zasłona w oknie
sypialnia z tekstyliami w kolorze Greenery

Greneery w kuchni i w łazience? Czemu nie!

Kuchnia i łazienka to bardzo wdzięczne przestrzenie do eksperymentowania z Greenery. Obojętnie, czy dysponujesz jasną czy ciemną bazą we wnętrzu, energetyczna zieleń skutecznie ożywi aranżacje i doda jej temperamentu. W kuchni możesz postawić na limonkowy bieżnik, paterę na owoce czy czajnik, z kolei łazienka pokocha zielone ręczniki, puszysty dywanik i świece zapachowe. Dzięki drobnym i niedrogim dodatkom bardzo szybko przeistoczysz kuchenne i łazienkowe wnętrze w modną, stylową perełkę doprawioną kolorem!

kuchnia z radosną, zieloną nutą
klasyczna jasna łazienka doprawiona zielenią

Stół tonący w zieleni

Zielone impresje mogą namieszać nie tylko w świecie aranżacji wnętrz, ale i w sztuce stołowych stylizacji! Trzeba bowiem przyznać, że Greenery wyjątkowo pięknie prezentuje się w towarzystwie śnieżnobiałej porcelany i szlachetnego drewna. Zielone mogą być serwetki i podkładki pod talerze, pokrowce na krzesła i szklanki z grubego szkła. Bardzo modnym akcentem okaże się także elegancka zastawa stołowa ozdobiona ornamentami w kolorze świeżej limonki. Zielone akcenty zawsze były chętnie wykorzystywane przez mistrzów sztuki kulinarnej. Dzięki nim potrawy wyglądają szczególnie apetycznie, a stół, pięknie i świeżo!

wiosenna aranżacja stołu jadalnianego

A może zieleń w pokoju dziecięcym?

Jeśli nie masz jeszcze pomysłu na aranżację dziecięcego pokoju, podpowiadamy – maluchy z pewnością pokochają Greenery! Wiosenna zieleń to kolor wesoły i bardzo uniwersalny, dzięki czemu doskonałe wypadnie zarówno w królestwie dziewczynki, jak i chłopca. Greenery można z powodzeniem zestawiać z bielą, beżem, szarością i kolorowymi akcentami. Taka kompozycja sprawi, że pokoik będzie jasny, przyjazny i świeży. Warto także zwrócić uwagę, że soczysta zieleń, w kontekście aranżacji pokoju dziecięcego, jawi się jako kolor ponadczasowy, w przeciwieństwie do słodkiego różu czy rozbielonego błękitu.

zielony pokój dziecięcy
pokoik dziecięcy z zielonymi elementami
Nawet jeżeli za oknem panoszy się zima, we wnętrzach wnet może zagościć wiosna! A wszystko to za sprawą energetycznego koloru roku 2017 – Greenery. To barwa szalenie temperamentna, którą, jak się okazuje, błyskawicznie można oswoić i już po chwili błogo nucić pod nosem wersy znanej piosenki; „zielono mi… zielono mi i spokojnie…” 🙂